Dni skupienia w Bóbrce

To nie był normalny wyjazd na spotkanie z młodzieżą. Brak pokoju w kraju, do którego się udawałam razem z ks. Rafałem Przędzikiem wymagał odpowiednich przygotowań. Spotkanie odbyło się w domu Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi w Bóbrce, koło Lwowa. Temat dnia skupienia dotyczył godności kobiety.

W przededniu naszego wyjazdu otrzymałam informację od sióstr, że nie ma prądu i wody, że trzeba się zaopatrzyć w lampki. Zabraliśmy też ze sobą produkty żywieniowe a także leki dla walczących na wojnie, oczywiście dzięki ofiarności znajomych.

Rekolekcje i dni skupienia dla dziewcząt z Ukrainy prowadzę już od 2003 r. Wojna nam trochę utrudniła organizowanie tych spotkań, niemniej jednak czasami udaje nam się je organizować. Dwa razy taki spotkania zorganizowałam w Rzeszowie. Tym dniem skupienia rozpoczynamy trzymiesięczny cykl. Ufam, że tocząca się wojna nie będzie nam tych spotkań utrudniać. Ks. Rafał wyraził zgodę, że razem ze mną będzie prowadził te spotkania.

Na początku napisałam, że nie był to normalny wyjazd, bo tak było. Zaraz po przekroczeniu granicy ukazał się nam zupełnie inny świat – smutny świat. W każdej wiosce przy świątyniach umieszczone są fotografie chłopców i dziewcząt, którzy ponieśli śmierć na wojnie. Wcześniej tylko sporadycznie można było zobaczyć takie obrazy, obecnie jest ich coraz więcej i ciągle przybywa. Nie piszę jak wyglądają tam noce, bez oświetlenia, w niekończącej się ciemności…

Podczas spotkania nie udał się ominąć tematu wojny, wracał on nawet podczas posiłku. Po takich rozmowach zmienia się nie tylko myślenie, ale i patrzenie na życie, bo nie ukrywam, że codzienność, a także widok wypasionych aut na ukraińskich rejestracjach, skłania czasem do innego myślenia, ale jak to się ma do tych młodych ludzi, którzy zalęknieni nie są w stanie sobie wyobrazić, jaka będzie ich przyszłość. Dobrze, że chociaż trochę możemy odmienić ich codzienny świat.

s. Danuta Fudali

Możesz również polubić…