Zesłanie Ducha Świętego

I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym. Dz 2, 4.

W Wieczerniku cisza głucha,
Miłość pali każde łono
I ogarnia szczera skrucha.
Na modlitwie wiernych grono
Czeka z Nieba przyjścia Ducha,
Który sercom co dlań płoną.
Siedmioraki dar udziela
Jedną duszę czyniąc z Wiela
To Duch Święty na nich spływa
Niosąc Łaski swe i Dary.
Od dóbr ziemskich ich odrywa,
Rodząc w sercach siłę wiary.
Do miłosnych ofiar wzywa,
Uczy gardzić strachem kary
I udziela tę moc duszy
Co okowy czarta kruszy.
Spraw, o Matko, by Duch Święty,
Co nic Tobie nie odmawia,
Pośrednictwem Twym ujęty
I nam moc tę dał, co zbawia.
By dusz naszych wróg zawzięty,
Co swe sidła wciąż zastawia,
Nie mógł odtąd nam przeszkodzić
Wiernie ścieżką cnoty chodzić.

Rozmyślanie

Widzieliśmy już z przykładu Maryi, cośmy winni Trójcy Przenajświętszej za Stworzenie i Odkupienie. Zobaczmy teraz na czym polega wdzięczność nasza Duchowi Świętemu za oświecenie i uświęcenie. Maryja odpłaciła, jak wiemy, za cudowną asystencję Ducha Świętego wiernym świadczeniem prawdzie tak słowem jak i czynem. Miłość przeto objawionej Prawdy, odważne jej wyznawanie i urządzenie życia według ducha Ewangelii oto jedyny godny chrześcijanina środek odwdzięczenia się za dary Ducha Świętego.

Tak też czyniła Matka Najświętsza, mężnie postępując za Jezusem od Betlejemskiej Stajenki aż na Kalwarię. Tak czynili też Pańscy wybrani, co nie wahali się wyznać swej wiary wobec stosu i rusztowania, choć im nieuchronna śmierć zagrażała. A nie tylko gotowością umrzeć za wiarę, ale też – i to przede wszystkim urządzeniem życia według wiary, świadczyć powinniśmy Chrystusowi, na wzór Maryi. Jej postępowanie było nie tylko wyznaniem, ale też objaśnieniem i niezbitym dowodem prawdziwości Ewangelii. Każdy kto widział jak Matka wiernie naśladuje Syna, musiał nabrać przekonania o możliwości wstępowania w Jego ślady.

Refleksja

Skoro więc za łaską Bożą chrześcijanami jesteśmy i katolikami, bądźmy nimi w duchu i prawdzie, tj. nie zewnętrzną tylko formą, nie imieniem, nie zachowaniem pewnych tylko praktyk religijnych, lecz szczerą, gorąca i żywą wiarą, która cnotliwymi uczynkami na zewnątrz się objawia i to nie w tym lub owym pojedynczym wypadku, lecz we wszystkich najdrobniejszych nawet czynnościach, iżby jak chce Zbawiciel, tak świeciła światłość nasza przed ludźmi, aby widzieli uczynki nasze dobre i chwalili Ojca naszego, który jest w Niebie (Mt 5, 16).

Ale jest jeszcze jedna okoliczność w stosunku Matki Boskiej do Ducha Świętego, która winna też być nauka dla nas, a to: obecność Jej w Wieczerniku przy zstąpieniu na uczniów Pocieszyciela.

Miłość to, a nie potrzeba, zaprowadziła Matkę Boską do Wieczernika, jak Ją i dziś prowadzi do Tronu Trójcy Przenajświętszej choć już dla siebie nic nie ma do otrzymania. Miłość też przede wszystkim i nas ciągnąć winna do siedmiorakiego łask Źródła, gdzie duchowną skarbnicę naszą zasilamy nowym łask wylewem.

Spieszmy raczej na wzór Maryi i wszystkich wiernych Jej czcicieli do życiodajnych zdrojów Łaski, dla tej przede wszystkim przyczyny, że z przebitego boku Jezusa wytryskają i coraz to ściślejszym węzłem kojarzą serca nasze z Przenajświętszym Sercem Jezusa. Częsta zwłaszcza Komunia, przy pilnym strzeżeniu czystości sumienia, jednoczy nas najściślejszym związkiem z Niebieskim Oblubieńcem

Postanowienie

Dopomóż nam, o najbogatsza i najpokorniejsza zarazem Maryjo, nabyć, póki czas, u Boskiego Syna Twego, złota w ogniu doświadczonego, abyśmy się prawdziwie wzbogacili, widzieli tak własna nędzę, jak też niewyczerpane bogactwo i szczodrobliwość Ojca Niebieskiego, Wcielonego Słowa i Ducha Pocieszyciela.

Postanówmy odtąd śmiało rozcinać mieczem Bożego Słowa wszystkie kwestie, tak prywatne jak i publiczne, nie oglądając się ani na oklaski, ani na szyderstwa owej napuszonej mądrości, co widząc niby ruch atomów wśród mroku, słońca w dzień jasny nie widzi.

W życiu zaś codziennym bądźmy gotowi narazić się raczej na niedostatek i cierpienie, aniżeli odstąpić choć na jotę od obowiązków wskazanych nam przez Kościół.

Możesz również polubić…